6 listopada 2011

Sponsor tytularny - sprzedawać czy nie sprzedawać?

W Polsce coraz częściej można znaleźć przypadki, gdzie sponsor wykupuje bądź w zamian za inwestowane środki otrzymuje możliwość dodania nazwy swojej firmy do nazwy klubu, obiektu itp. Takie rozwiązanie ma oczywiście swoich zwolenników jak i przeciwników. Przy takich decyzjach można znaleźć sporo korzyści (głównie finansowych) a także negatywnych skutków (w szczególności kibice).

pepsi arena


Podczas podejmowania decyzji o tzw. sprzedaniu nazwy bądź pozyskaniu sponsora tytularnego (różnie to można określić), należy bardzo dogłębnie rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw takiemu rozwiązaniu...

Pozyskanie sponsora tytularnego to spory zastrzyk gotówki, który z pewnością jest niezbędny do funkcjonowania klubu. Przy sprzedaży nazwy warto pomyśleć o umowie na dłuższy okres czasu. Zdecydowanie nie warto (nawet kosztem mniejszych przychodów) co roku zmieniać nazwy drużyny przykładowo: STALEX Pleszew a na drugi rok DREWKO Pleszew... Bo to niesie za sobą spore utrudnienia.
Podczas sprzedaży nazwy warto się zastanowić czy nie lepszą opcją byłoby podjęcie przez sponsora miana sponsora strategicznego / głównego w zamian za to oddanie wszystkich możliwych sposobów na ekspozycję jego firmy. To z pewnością przyniosło by mniejszy przychód, jednak pozyskane pieniądze mogłyby wpłynąć na lepszą sytuację w klubie, co przełożyło by się na awans sportowy, a w przyszłym sezonie na pozyskanie innego czy też tego samego sponsora jedna z dwukrotnie wyższa sumą za nazwę tytularną. 
PGE Arena Gdańsk

W 100% popieram inicjatywę sprzedaży nazw do obiektów sportowych nawet na okres 15-20 lat. W głównej mierze są to nowe obiekty, gdzie nie występuje motyw historycznej nazwy, po drugie każdy obiekt z góry skazany jest na spory koszt budowy, a następnie utrzymania go. Pozyskanie środków w ten sposób znacznie obniża koszty inwestycji. 


Nie ma wątpliwości, że zdecydowanie trudniejszą decyzją jest zmiana nazwy klubu... Tutaj na pierwszy plan wysuwają się kibice i ich argumenty związane z historią, identyfikacją, dopingiem itp. 
W najlepszych europejskich klubach rzadko dochodzi do sprzedaży nazwy. Gdy spojrzymy na historię, większość klubów z czołówki europejskiej występuje pod tą samą nazwą ponad 50 lat. Jednak w tych klubach mamy do czynienia ze sprzedażą udziałów, bądź nazw sponsora na koszulce co przynosi więcej przychodów dla klubów niż w polskich realiach sprzedaż nazwy.

W niższych ligach sprawa związana ze sponsorem tytularnym jest różna. Z jednej strony dobrze prosperującej firmie zdecydowanie łatwiej znaleźć środki na inwestycję w nazwę, gdyż jest ona tańsza niż w przypadku czołowych drużyn danej dyscypliny. Jednak z drugiej strony korzyści płynące z tytularnej nazwy są mniejsze. Do tego dochodzi większe ryzyko odniesienia przez klub słabszego wyniku sportowego niż ugruntowane na rynku kluby z wyższych lig. 

Ze strony klubów sytuacja też nie jest taka prosta. Klub sprzedający nazwę tytularną dużej firmie często tym posunięciem odcina się od pozyskiwania finansów od mniejszych firm. Wiadomo iż sponsor tytularny przekazuje spore środki jednak w przypadku jego wycofania się po krótkim czasie powoduje to znaczny problem gdyż klub w takich wypadkach często pozostaje bez sponsorów...
Stadion Narodowy Warszawa
W Polsce można zauważyć spore zmiany na plus jeśli chodzi o sponsoring klubów sportowych. A w szczególności w piłce nożnej pojawiło się dużo pieniędzy i nowych sponsorów w klubach polskiej Ekstraklasy co z pewnością przełoży się na wzrost atrakcyjności tych rozgrywek. Do tego powstało i powstaje dużo nowych pojemnych stadionów z odpowiednią infrastrukturą i cateringiem. Miejmy nadzieję, że sponsorzy nie wycofają się, a wręcz przeciwnie - dołożą jeszcze, a kibice zapełnią nowe stadiony...

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...